kontaktDwa lata tu mieszamy. W 228. No normalnie dwa lata! A w akademiku prawie cztery! I co? No i dzisiaj podczas pichcenia obiadu zdarzyło się Maćkkowi sprzątać troszeczkę talerze. I mimowolnie odwiesił ręczniczek za klapkę kontaktu (taką klapkę plastikową co by woda ze zlewu nie pokapywała, bo woda + kontakt = bzzzz BUCH!). Tylko… skąd tam kontakt? Nie mieliśmy o nim pojęcia. Przez dwa lata przepinaliśmy czajnik z suszarką do włosów, mając dwa kontakty.. Fail.

I od razu chciałbym zdementować domysły iż bałagan owy kontakt zasłaniał. Zdjęcie pokazuje wzorowy (WZOROWY) porządek w aneksie kuchenno łazienkowo gankowym.

Pozdrowienia