Zapisujesz się na pranie? Nie zapisuj się na 8:00
Siema
Każdy kto mieszka w akademiku musi uporać się z pewnym problemem. Czyste ubrania się kończą. Aby zażegnać kataklizmowi, możemy obrać jedną z trzech dróg.
Ucieczka
Chyba najbardziej popularny sposób radzenia sobie z brudnymi ciuchami. Otóż gdy wydaje nam się że nasze ubrania powoli przestają być pierwszej świeżości, Przypominamy sobie iż mamy coś takiego jak dom, gdzie przy odrobinie wysiłku możemy się znaleźć. Pakuje się wtedy wielki plecak ciuchami i jedzie. A i do tego jeszcze się za darmo człowiek naje.
Wyrolowałem pranie!
Najdroższa z możliwych akcji uzyskiwania czystych ubrań, polegająca na ich dokupieniu. Trzeba przyznać, że w przypadku skarpetek całkiem dobrze działa.
Strażak Sam
Można także wyprać się samemu. Nasz akademik oddaje studentom do dyspozycji 3 pralnie, gdzie po uprzednim zapisaniu się oraz zakupieniu żetona możemy spróbować swoich sił w pracach domowych. Ale tutaj jest pułapka. Ja na przykład od 3 dni nie umiem dać sobie rady ze wstaniem, bo jedyne wolne terminy to 8:00.
Wczoraj zapisałem się także na 20:00.. Przypomniałem sobie około 22…
Mimo wszystko ja preferuję pranie własnoręczne. Czuję się potem jak wygrany. Jak Asterix i Obelix wykonujący 12 prac zleconych przez Cezara.
Z pozdrowieniami Mucha :*



10 Luty 2010 - 1:22
W tym roku Muchu też oddałeś żeton do prali na rzecz WOŚP?? buehehe
11 Luty 2010 - 19:00
Jaaa… Zapomniałem o tym